
Nasza historia tego miejsca
Gdy po raz pierwszy stanęliśmy na tej polanie, było w niej coś, czego nie umieliśmy nazwać.
Nie spektakularny widok.
Nie widowiskowe góry.
Coś znacznie prostszego: cisza, światło i otwarta przestrzeń.
Miejsce, które niczego nie udaje.
Miejsce, które jest po prostu… dobre.
Zaczęliśmy tu bywać coraz częściej — najpierw sami, potem z bliskimi.
Wiedzieliśmy, że nie chcemy tworzyć resortu ani komercyjnego glampingu.
Chcieliśmy stworzyć małą, spokojną strefę wypoczynku, w której każdy może znaleźć dla siebie rytm dnia.
Dlaczego Strefa Kaszuby Tysiąc
Gdy po raz pierwszy stanęliśmy na tej polanie, było w niej coś, czego nie umieliśmy nazwać.
Nie spektakularny widok.
Nie widowiskowe góry.
Coś znacznie prostszego: cisza, światło i otwarta przestrzeń.
Miejsce, które niczego nie udaje.
Miejsce, które jest po prostu… dobre.
Zaczęliśmy tu bywać coraz częściej — najpierw sami, potem z bliskimi.
Wiedzieliśmy, że nie chcemy tworzyć resortu ani komercyjnego glampingu.
Chcieliśmy stworzyć małą, spokojną strefę wypoczynku, w której każdy może znaleźć dla siebie rytm dnia.

Jak pracujemy nad tym miejscem
Każdy element Strefy Kaszuby Tysiąc powstaje uważnie:
od wyboru lokalizacji przyczep, po charakter zieleni, detale wyposażenia czy atmosferę wspólnej przestrzeni przy wiacie.
Chcemy, aby wszystko było:
proste, harmonijne, ciche i naturalne.
Nie idealne — prawdziwe.
Nasze wartości
Cisza – bo prawdziwy odpoczynek zaczyna się wtedy, gdy jest czego posłuchać.
Natura – bo to ona wyznacza tu rytm dnia.
Przestrzeń – bo światło i oddech są ważniejsze niż metry kwadratowe.
To trzy słowa, które stały się nazwami naszych przyczep — i filarami całej Strefy.
